| Szukaj w serwisie |
|---|
|
| List otwarty |
| 23.06.2010. | |
Całkiem niedawno
zakończyła się gorąca i ostra debata nad nowelizacją ustawy o przeciwdziałaniu
przemocy w rodzinie. Zwolennicy nowelizacji szermowali dobrem dziecka, zaś ich
przeciwnicy protestowali przeciwko zbyt daleko idącej ingerencji Państwa w
życie rodziny.
Fundacja „Razem Lepiej” od dawna opowiadała się za zmianą ustawy a nawet
opracowała projekt nowelizacji, który jako projekt społeczny złożyła na ręce
Marszałka Sejmu. Z drugiej jednak
strony już od dawna protestowała przeciwko propozycjom rządowej
nowelizacji, która
nie będzie chronić przed przemocą osób poszkodowanych oraz nie będzie
chronić
praw dzieci.
My- jako reprezentanci Fundacji uważamy, że Państwo winno przede
wszystkim pomagać rodzinom, a nie w sposób władczy ingerować w prywatne życie
ludzi. Zwiększanie uprawnień różnych instytucji Państwa nie zapobiegnie
przemocy. Nieszczęściem Polaków jest to, że prawo w Polsce najzwyczajniej nie
działa. Egzekucja prawa następuje tam, gdzie znajduje się osoba nieporadna i
przywykła do przestrzegania prawa. Gdy tylko chcemy wyegzekwować jakiekolwiek
prawo od osoby lekceważącej prawo, to wówczas okazuje się, że same przepisy
prawa (nie mówiąc już o reprezentantach organów prawa) stwarzają przed nami
niebotyczne trudności.
Policjanci z miasta K.
w Małopolsce, w towarzystwie pełnomocnika przeciwnej strony trwającego procesu
spadkowego nakazują (jakim prawem?) chorej emerytce wpuścić do domu przeciwnika
procesowego. Protestującą staruszkę zabierają na komisariat w kapciach i
szlafroku. Po kilku godzinach puszczają ją w nocy na ulicę oraz odmawiają
ułatwienia jej wejścia do swego domu (nowy lokator odmawia wpuszczenia jej).
Staruszka zostaje na ulicy! Sąd w błyskawicznym tempie (dwóch tygodni) wydaje
zarządzenie (w procesie o naruszenie posiadania) o wpuszczenie staruszki do
domu, policja tym razem „nic nie może pomóc”! Wtedy mogła (bez żadnej decyzji
sądu), a dziś nie może (gdy jest postanowienie sądu). Prawna walka o wejście do
swego domu, z udziałem komornika trwa kilka tygodni.
Niedawno opisaliśmy sprawę
Joanny Grzyb z Poniatowej w Lubelskiem. Jej sprawę przedstawiały również media.
Pani Joanna- matka z niepełnosprawnymi umysłowo dziećmi została
wyrzucona z domu samotnej matki przez kierowniczkę tego domu przy pomocy
policjantów na ulicę po godz. 22.00.
A jak może postąpić
mąż, który stosował przemoc wobec żony, gdy ta ośmieliła się poskarżyć
psychiatrze, że nie potrafi już znieść szykan, obelg, gróźb i bicia? Taki mąż z
miasta N.T. w Poznańskiem, po prostu wyrzuca żonę z domu na ulicę, prosi matkę,
by natychmiast zwolniła żonę z pracy (żona pracowała w zakładzie teściowej)
oraz ich pięcioletniego synka ukrywa przed żoną w domu swej matki (nie
wypuszcza dziecka nawet do przedszkola). To co, że matka nie jest pozbawiona
praw rodzicielskich, to co, że żona ma stałe zameldowanie w mieszkaniu, do
którego mąż ją nie wpuszcza, to co, że żona przebywała na zwolnieniu lekarskim
po pobiciu jej przez męża i skopaniu przez teścia – prawo sobie, a życie sobie.
Oczywiście, że zawsze
znajdą się ludzie, którzy będą prawo lekceważyć. Ważne jednak, by prawo
spełniało swoje społeczne funkcje. Czy jednak w Polsce prawo je spełnia? Ludzie
zajmujący się zawodowo prawem mówią, że tak. A na krytykę odpowiadają, my
musimy działać odpowiedzialnie, my musimy sprawdzić, musimy wezwać, rozpatrzeć
itd. itd. Tak więc, tam gdzie w każdym innym cywilizowanym kraju np. w sprawie
dostępu matki do dziecka (tylko zwykłego widzenia się z nim) władza państwowa
zadziałałaby błyskawicznie, w Polsce na rozstrzygnięcie czeka się tygodniami,
miesiącami a nawet latami. „Bo my mamy inną kulturę” – tak odpowiedziała
przedstawicielowi Fundacji Pani sędzia, tłumacząc różnice pomiędzy załatwianiem
spraw dzieci w Polsce, a poza jej granicami. W efekcie, matka nie zobaczy
dziecka przez kolejne tygodnie! I to się dzieje w kraju, który był inicjatorem
uchwalenia Deklaracji Praw Dziecka, w której „nie odrywanie małych dzieci od
matki” wprost zapisano.
Mamy w Polsce olbrzymią
ilość ludzi zajmujących się ochroną praw. Jednak prawda jest taka, że polskie
prawo nie skłania agresywnych małżonków do unikania przemocy. Przecież
pedofila, który kończył karę więzienia urzędnicy nie mogli wymeldować z domu,
gdzie mieszkały jego ofiary. Za to Joannę Grzyb wymeldowano z domu samotnej
matki bez jej udziału w jeden dzień! Co za znaczenie będzie miało wydanie
nakazu opuszczenia mieszkania przez agresywnego członka rodziny, gdy on najpierw
(bez żadnej procedury) wyrzuci żonę na ulicę. W mieście K. była żona przez
osiem lat nie mogła wyegzekwować sądowej eksmisji byłego męża. Ona chciała to
zrobić zgodnie z prawem. A przecież mogła postąpić jak ten mąż z miasta N.T. w
poznańskim, który bez eksmisji po prostu najzwyczajniej w świecie nie wpuścił
żony do domu i zabrał jej dziecko. I kto mu co zrobi? NIKT MU NIC NIE ZROBI!
Przyglądając się
różnym życiowym przypadkom dochodzimy do wniosku, że polskie prawo nie tylko
nie spełnia funkcji społecznych ale wręcz stymuluje konflikty. Przecież gdyby
ktoś miał świadomość, że jego niezgodne z prawem zachowanie zostanie natychmiast
skarcone i zostanie przywrócony stan zgodny z prawem – to nie łamałaby prawa.
Ale niektórym ludziom łamanie prawa wprost się opłaca. Co ma robić wyrzucona
emerytka, wyrzucona żona – winna siłą wejść do mieszkania! Co zrobić jak
współmałżonek zabierze Twoje dziecko? Czy też masz je porwać i ukryć? Takie
wnioski można wysnuć z praktyki działania naszego prawa. Zamiast skłaniania
ludzi do jego przestrzegania prawo polskie skłania do jego lekceważenia i
manipulowania nim.
Kiedy nastąpi zmiana tego stanu rzeczy?
|
| następny artykuł » |
|---|
| Aktualności |
|---|
|
List otwarty
Całkiem niedawno
zakończyła się gorąca i ostra debata nad nowelizacją ustawy o przeciwdziałaniu
przemocy w rodzinie. Zwolennicy nowelizacji sze... List otwarty
Dwoje, szalejących
kiedyś za sobą z miłości ludzi przestaje się kochać, dochodzi do rozstania, a
potem rozwodu. Muszą wtedy od nowa organizować sobie życie oraz wprow... Podziękowania dla klubu Rotary
Fundacja Razem Lepiej w
swoim imieniu oraz w imieniu wszystkich naszych podopiecznych chciałaby serdecznie
podziękować KLUBOWI ROTARY WARSZAWA CITY za okazane zainteresowa... List otwarty
Polska zgodnie z Konstytucją jest państwem
prawa. Od kilku już lat funkcjonuje ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w
... Kondolencje
Fundacja „Razem Lepiej” łączy się w bólu z rodzinami i bliskimi ofiar
niespotykanej tragedii, jaka wydarzyła się w sobo... |